Dlaczego nie jesteśmy spełnieni?

Do spełnienia są potrzebne przynajmniej dwa warunki, które znam. Po pierwsze, jest to osobista relacja z Bogiem. Nie na zasadzie chodzenia na godzinę do kościoła, słuchania tego, co ktoś powie i wychodzenia stamtąd, zapominania o tym, ponieważ nie wie się o co chodzi, bo jest tylko dla księży.

Nie! To jest dla każdego z nas!

Biblia jest instrukcją do obsługi Twojego, mojego, życia każdego człowieka, a nie zamkniętym obiektem.

Oprócz tego, żeby mieć tę relację, o której mówię, potrzebny jest jeszcze drugi warunek na drodze do bycia szczęśliwym i spełnionym. Mianowicie poznanie siebie, poznanie swych darów, swych wartości, swego spełnienia, swojej misji i zaczęcie życia w zgodzie z tym. Jest to robiene codziennie czegoś, do czego zostałeś stworzony. Bo co z tego, że ja znałam Boga i on mi ciągle mówił gdzieś tam podświadomie: to jest dla ciebie, to jest dla ciebie, tamto jest dla ciebie? Odtrącałam to, bo się bałam. Owszem, znałam Jego intencje, ale na co dzień nie robiłam to do czego byłam stworzona, więc nie byłam radosna, nie byłam spełniona, nie byłam wzmocniona, nie byłam sfokusowana. Odnosiłam sukcesy, ale płaciłam za nie ogromną cenę. Tak. Byłam człowiekiem sukcesu, byłam kobietą sukcesu, ale nie byłam kobietą spełnioną. Za swój sukces płaciłam. Zdrowiem. Miałam anemię w wieku dwudziestu paru lat. Potężną. Płaciłam swoją rodziną – różnymi kłótniami, nieporozumieniami. Świat nam mówi, że za coś musisz płacić.

Tak nie jest.

Jeżeli będziesz w łączności, że masz relacje i odnajdziesz swoje powołanie, za nic nie musisz płacić. Musisz wiedzieć i radować, i się cieszyć, i być spełnionym, być zdrowym, świetnie zarabiać i być potrzebnym, a ludzie sami będą do Ciebie przychodzić. Bo przestajesz być pasożytem, tylko kimś kto daje. Przestajesz brać, zaczynasz dawać.

Oto jest jak powstała Formuła Geniuszu™: w moim poszukiwaniu własnego spełnienia. W mojej walce, w moim biciu się głową o ściany, o szkolenia, o trenerów, o coachów, którzy mi ciągle coś mówili, że mam coś odnaleźć, że mam coś zrobić, że mam żyć tak, tak, tak, tak. Oni mi tylko przekazywali swoje doświadczenia, które dla mnie nie były do zastosowania, bo ja miałam zupełnie inne powołania. Bo ja miałam zupełnie inne talenty. Jak rozmawiałam z kimś relacyjnym, a ja jestem strategiczna, to próbowałam być relacyjna. Ale to nie było moje.

I tak było w nieskończoność.

Aż kroczek po kroczku, kropelka po kropelce zostało mi pokazane, że nie ma przepisu na sukces. Każdy powinien go odnaleźć sam. I została mi dana formuła, ścieżka, ćwiczenie po ćwiczeniu, jak ja mogę poprowadzić kogoś do odnalezienia swojej formuły szczęścia, swojej misji życiowej, swojego tunelu spełnienia. Nie powiedzieć mu jak ja to robię, tylko pomoc mu odnaleźć swoje jak.

Tak powstała Formuła Geniuszu™ z mojego niespełnienia, z mojego płaczu, z mojego krzyku, kiedy się budziłam o 4-tej, o 3-ciej w nocy. Mój mąż spał i córeczka moja spała, a ja płakałam i mówiłam, że ja chcę być spełniona dla swojego dziecka. Bo wiedziałam, że przy niespełnionej mamie dziecko nie może być spełnione.

Chciałam być po prostu szczęśliwa.

To życie takie, jakie było, nie miało dla mnie sensu. W takim po prostu zabieganiu, gonitwie, dążeniu za czym, żeby coś zarobić, żeby coś kupić, żeby potem znowu zarobić, kupić; pojechać raz na jakiś czas na wakacje; raz na jakiś czas się radować, po co? W ogóle nie wiadomo po co. Ciągle słyszałam – dzięki Bogu że miałam tą relację – ciągle słyszałam, że jest to twoje po co. Kiedy próbowałam ludziom powiedzieć, to słyszałam różne komentarze: co ty myślisz, że ty Mojżesz jesteś? Co ty myślisz, kto ty jesteś? Aa co ty chcesz tutaj zrobić? A co ty, od dobrego się dobrego nie szuka i różne rzeczy.

Więc słuchaj, jeżeli słyszysz w sobie, że masz coś wyjątkowego do zrobienia, nie mów o tym nikomu. Po prostu zacznij to cichutko robić. Albo powiedz komuś, kto już to zrobił i będzie cię wspierał. Będzie ciebie pielęgnował. Będzie ci mówił dasz radę, będzie z tobą obok i będzie cię wspierał i pomagał.

Wtedy odnajdziesz swój geniusz, bo on w tobie jest, ja ci to gwarantuję.

Brak komentarzy! Badź pierwszy, który skomentuje!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: