Jak przestać się zamartwiać?

Nie przejmujesz sie rzeczami, które ludzie uważają za niepowodzenie i porażki. Jak to robisz?

To jest bardzo proste! Fascynuje mnie to, że ktoś zakłada, że jakaś rzecz jest niepowodzeniem, a inna jest powodzeniem. Bo tak naprawdę skąd Ty o tym wiesz? Dlatego, że ktoś Ci powiedział, że to jest powodzenie? To nie jest wcale takie oczywiste.

Od razu mi sie przypomina historia, o chłopie, który miał swój dom, miał gospodarstwo i syna. I któregoś dnia do tego gospodarstwa przybiega koń. Ni stąd, ni zowąd. Piękny rumak, dziki, śliczny. Chłop go łapie i cała wieś mowi: “wow, ale Ci dobrze”. Po jakimś czasie syn, próbując okiełznać tego rumaka, jeździ na nim i spada. Łamie sobie nogę. Cała wieś mówi: “ooo, ale źle”.

Nie mija parę dni, a do wioski wkraczają poborowi. Wszystkich młodych chłopaków wołają na wojnę, ale syna wieśniaka zostawiają w spokoju, z powodu złamanej nogi. Cała wioska ponownie mówi chłopu: “ooo, ale Ci dobrze”.

Ta historia mogłaby ciągnąć się w nieskończoność, nieskończoność, nieskończoność, pokazujac nam, na ile my jesteśmy ograniczeni, bo nie widzimy wszystkiego. Nie wiemy wsysktiego. Ja ufam, że jeśli Ten, któremu ufam; Ten, którego kocham; Ten, który mnie prowadzi coś posyła w moim życiu, to zakładam, że to wszystko, jest dobre. Jest cytat, który kocham, jest w nim napisane, że dla tego, który we mnie wierzy, wszystko zrobię, że będzie na dobre na koniec dnia. Nawet, jeśli dzisiaj mi się wydaje, że coś jest bardzo źle. Nawet jeśli Tobie się dzisiaj wydaje, że doświadczasz czegoś bardzo trudnego, uwierz mi: zawsze w tym jest ukryty plan. W tym jest ukryty sekret. W tym jest ukryty prezent. Tylko od Ciebie zależy czy go odbierzesz i odpakujesz, czy nie.

Jeżeli patrzysz na życie przez pryzmat wiary (tak jak ja staram sie patrzeć) – wiary w cud, wiary w dobro, wiary w innego człowieka, wiary w Boga, wiary w swoje możliwości… wiary we wszystko, co najlepsze – to wtedy jest większa szansa, że nie będziesz się przejmować. To pomaga mi się nie przejmować. Lecz jeśli patrzysz na ten dzień przez pryzmat watpliwości i strachu, wtedy wszystkim się przejmujesz. Czujesz się niebezpiecznie, czujesz się atakowany. Czujesz się niepiękny, niepewny. Jeżeli tego doświadczasz, zadaj sobie pytania:

A) Jaką masz gwarancję, że to, co sie dzieje, to co się Tobie wydarza, jest na pewno złe?

B) Dokąd to Cię prowadzi? Czego to Cię uczy?

C) Kto Cię w to prowadzi?

D) W co wierzysz? Co definiuje Twój dzień? Strach czy miłość?

Odpowiadając na ostatnie pytanie, zawsze wybieraj milość. I wszystko bedzie super. Staram się tak robić każdego dnia. Kiedy kierujesz się miłością, nie musisz się niczym przejmować.

Ściskam Cię, cudownego dnia,

Taisja Laudy

Brak komentarzy! Badź pierwszy, który skomentuje!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: